Konstytucja 10 kwietnia 2015 roku

Wysłuchałem w TV Trwam noworocznego orędzia posła A. Macierewicza i muszę przyznać, że było ono doskonałe. Z większością stwierdzeń trudno się nie zgodzić, rzecz jasna można dyskutować z poszczególnymi politycznymi metaforami typu „Polska jest na kolanach”, ale jeszcze raz podkreślam, przemówienie było skonstruowane wzorowo. Jednak z jego treści wynika jeden wniosek, że Polska podniesie się z kolan wtedy, kiedy ostatecznie udowodnimy, ze tragedia smoleńska była zamachem. Kiedy w drugiej połowie XVIII wieku Polska – a publicyści często porównują okres rządów premiera Tuska do okresu rozpadu I Rzeczpospolitej - podnosiła się z kolan to wyrazem tego był ruch intelektualny, który doprowadził do uchwalenia Konstytucji 3 Maja czyli do całkowitej zmiany ustrojowej, do głębokiej reformy państwa do której jeszcze dzisiaj się odwołujemy, z której – jako Naród - jesteśmy wszyscy dumni. Co było pierwotna przyczyną tragedii smoleńskiej? Aktualna Konstytucja III Rzeczpospolitej w której kompetencje prezydenta i premiera rządu są zdefiniowane w sposób tak zagmatwany, że mogą prowokować konflikty pomiędzy głową państwa i szefem rządu. W 2007 roku wybory wygrała PO i natychmiast aparat państwowy zawłaszczony całkowicie przez PO skierował swój atak przeciwko prezydentowi III Rzeczpospolitej. Przyboczni premiera Tuska – Nowak, Grupiński, Arabski – wykorzystywali wszystkie dwuznaczności istniejące w procedurach państwa aby prezydenta L. Kaczyńskiego, poniżyć, pomniejszyć, ośmieszyć, odebrać mu znaczenie na rzecz premiera. Pamiętamy wszyscy te historie, związane z miejscem w samolocie rządowym lecącym do Brukseli, z krzesłem przy stole konferencyjnym, fotelem, wejściówką. Zadaniem administracji w centrum rządowym było wynajdywanie wszelkich możliwych sposobów, które miały na celu przeszkodzenie prezydentowi w wypełnianiu swoich obowiązków. Efektem takiego nastawienia ludzi z otoczenia premiera Tuska był tragiczny wypadek lub zamach 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem. Nowa Konstytucja powinna wyciągnąć z tego wnioski i jednoznacznie stwierdzić kto rządzi państwem, kto decyduje o polityce zagranicznej. Powinna wybrać pomiędzy reżymem prezydenckim i parlamentarnym. Ta dyskusja powinna rozpocząć się teraz, natychmiast – czy wokół postulatu stworzenia Nowej Konstytucji może powstać ruch intelektualny na tyle szeroki by objął wszystkie warstwy społeczne polskiego społeczeństwa? Próba stworzenia nowego aktu państwowego przez społeczeństwo było zawsze w historii znakiem, że Naród żyje, że Naród o Państwie myśli. Konstytucja 10 maja 2010 roku byłaby jednocześnie Pomnikiem wystawionym ofiarom tragedii smoleńskiej, co w preambule powinno być zaznaczone. Powiedzą państwo, ze fantazjuje, ale nie widzę innego sposobu aby Polska podniosła się z kolan. Przyczyny naszego powolnego rozkładu państwowego związane są ze złym prawem Konstytucją całkowicie nieprzystosowaną do współczesnych warunków funkcjonowania państw np. paranoidalne uprawnienia poszczególnych ministerstw, które nie biorą pod uwagę wspólnej całemu państwu podstawy jego funkcjonowania a mianowicie: informacji. Tak odpowiedź na to czy tragedia smoleńska była wypadkiem czy nie jest ważna nawet bardzo ważna, ale jeszcze ważniejsza jest przebudowa ustrojowa tego legislacyjnego potworka jakim jest III Rzeczpospolita. Jeżeli mamy zacząć wszyscy myśleć pozytywnie to powinniśmy wyznaczyć sobie horyzont czasowy uchwalenia Nowej Konstytucji – moim zdaniem dniem takim powinien być 10 kwietnia 2015 r. Piotr Piętak

Drukuj E-mail