13 grudnia 2012 r. - PiS uniewinnia Jaruzelskiego

13 grudnia 2012 r. PiS i jego zwolennicy wyjdą na ulicę Waszawy by protestować przeciwko rzadowi PO i aktualnej sytuacji w kraju. Pomysł jak ze sztuk Mrożka groteskowy i absurdalny, ci którzy na niego wpadli albo nie wiedzą czym był stan wojenny albo zapomnieli co wydarzyło się w Polsce 13 grudnia 1981 r. PiS dowodzi raz jeszcze, ze umie mobilizowac ludzi odwołujac się do kostiumów historycznych, w ten sposób profanując pamięć o zbrodnii generała Jaruzelskiego.

Dzisiejsza sytuacja bowiem w niczym nie przypomina sytuacji z stanu wojennego. Weźmy jeden przykład: emigracja. PiS w swojej aktualnej propagandzie twierdzi: wtedy emigrowano i teraz ludzie emigrują. Cudowna analogia, tylko, ze jest zasadnicza różnica pomiedzy obecna emigracją a ucieczką – często przymusową - z Polski po 13 grudnia 1981 r. W 1984 r. pułkownik SB wręczył mi paszport zabierajac jednocześnie dowód i stwierdził: „wyjeżdża Pan z kraju po raz pierwszy i ostatni”. Wyjeżdżałem z Polski – i nie jest to tani sentymentalizm tylko fakt – będąc przekonany, ze go nigdy wiecej nie zobaczę. Na tym polegała tragedia tysiecy ludzi zmuszanych – w różny sposób – do emigracji.

Dzisiaj bedąc w Londynie czy Paryżu mogę w kazdej chwili wskoczyć do samolotu czy pociagu i przyjechać do Łodzi czy Warszawy. Przekonanie PIS –owskiego ludu, ze Jaruzelski = Tusk jest nie tylko głupie i amoralne, ale uwłacza tym wszystkim, którzy ucierpieli w wyniku stanu wojennego. Organizowanie marszu 13 grudnia 2012 r. prze PiS jest cynicznym chwytem, który w efekcie wybiela zbrodnie komunistów na czele z gen. Jaruzelksim.

Czy tego np. Z.Romaszewski nie rozumie? Stawiając znak równości pomiędzy rządem PO i WRON- ą działacze PiS –u uniewinniają zbrodniarzy, tych samych, którzy rozkazywali ub-eckim siepaczom mordowanie patriotycznych księży. Manipulowanie narodowa pamięcią przez PiS jest moralnym skandalem. Czy ktoś z dzisiejszych bohaterów walki z reżymem Tuska pamięta, ze 13 grudnia 1981 r. wyłączono telefony, skutkiem tej sowieckiej metody była smierć setek starych ludzi – do dzisiaj nie wiadomo, ilu -, którzy nie mogli zadzwonic na pogotowie czy po prostu do lekarza czy rodziny?

Czy ktoś z organizatorów marszu pamięta to uczucie obezwładniajacego strachu, który ogarnał Naród Polski 13 grudnia 1981 r. Strachu tak specyficznego dla komunistycznej dyktatury, która tego dnia uzyła wszystkich sowieckich metod -wypróbowanych w kazamatach Łubianki - w walce z niezawisłym społeczeństwem. PiS znieważa pamięć. PiS uniewinnia Jaruzelskiego. Jakim prawem?

Piotr Piętak

Drukuj E-mail