„Gazeta Wyborcza donosi piórem swego zatroskanego korespondenta z Brukseli, że, cytuję :
”wstyd, wypieranie się i zawstydzenie towarzyszą brytyjskim europosłom z Frakcji Konserwatystów i Reformatorów (ECR) w związku z zaproszeniem ojca Rydzyka do Brukseli.”. I od razu redaktorzy najbardziej obiektywnego dziennika na wschód od Odry wyjaśniają przyczyny zażenowania angielskich konserwatystów. Otóż wg. Mariny Yannakoudakis, europosłanki z Wielkiej Brytanii ksiądz Rydzyk jest antysemitą, pisze ona wprost do posła Piotrowskiego, który był sponsorem spotkania z duchownym :
„ Zawsze wspieram wolność wypowiedzi, ale musimy wyznaczyć granicę dla takich ludzi jak ojciec Rydzyk, którzy promują antysemityzm i ksenofobię. Oczekują, że ojciec Rydzyk nie będzie zapraszany do euro parlamentu”.
Skąd europosłanka brytyjska wiedziała, że ksiądz Rydzyk jest ksenofobem i antysemitą? Prezydent Obama oskarża nas o ludobójstwo, posłowie kraju, który polskiemu patriotyzmowi – kultywowanemu przez Radio Maryja i TV Trwam – zawdzięcza w dużym stopniu swoja wolność oskarżają nas o antysemityzm, a my jak strusie chowamy głowę w piasek. Ksiądz Rydzyk nie powinien tłumaczyć się z czegoś co z definicji jest mu obce i wrogie czyli z antysemityzmu. Wszyscy doskonale wiemy, ze to totalna bzdura ; gdy pisze wszyscy mam także na myśli także dużą część elektoratu PO.
W książce prof. Krzemińskiego pt. Czego nas uczy Radia Maryja(Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2009) ten zaciekły przeciwnik księdza Rydzyka stwierdza jednoznacznie : Radio Maryja nie jest antysemickie, nie szerzy ideologii Narodowej Demokracji, a typ pobożności, jaki lansuje jest głęboki i autentyczny, a nie rytualistyczny, kolektywistyczny i powierzchowny. Właśnie do takich wniosków doszła grupa socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego, zbadała ona przekaz radiostacji, kierowany do słuchaczy w sierpniu 2007 r. Wnioski z badań podważyły więc wiele stereotypów, tworzących od lat czarny PR rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka.
Autorzy poddali analizie wszystkie audycje Radia Maryja w sierpniu 2007 r. – miesiącu, obfitującym w uroczystości religijne i patriotyczne, w którym obchodzi się rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i Cudu nad Wisłą. Na tej podstawie sporządzili charakterystykę przekazywanej przez Radio Maryja wizji świata i Kościoła.
„Przesłuchanie audycji o. Rydzyka dostarcza dowodów na to, że radiosłuchacze prezentują, wyrażają, opisują religijność, jaka z całą pewnością jest świadectwem autentycznego przeżycia religijnego. (...) modlący się i opowiadający o swej modlitwie ludzie są świadkami autentycznego doświadczenia wiary, a audycje Radia Maryja dają wgląd w takie doświadczenia i sprzyjają pogłębianiu wiary” –
stwierdza prof. Krzemiński. Kolejny stereotyp, a mianowicie, że stacja o. Rydzyka przekazuje treści endeckie – także nie znajduje potwierdzenia w analizowanych programach – ocenia socjolog. Wręcz odwrotnie – aczkolwiek nie można negować pewnych inspiracji myślą Narodowej Demokracji, twórcy radia wyraźnie aktualizują myślenie endeckie, usuwają nonsensy i ahistoryczne uogólnienia i stereotypy oraz dostosowują je do współczesnych realiów.
W przekazie rozgłośni widoczny jest pozytywny stosunek do mniejszości narodowych, pluralizmu demokratycznego i wyraźny antysowietyzm. Do koncepcji stworzonej przez Romana Dmowskiego, wdziera się obce mu, pochodzące z doby romantyzmu, przeświadczenie o mesjanizmie narodu polskiego. W analizowanym okresie nie było ze strony autorów i gości audycji jakichkolwiek antysemickich wystąpień. Wypowiedzi, nacechowane niechęcią do Żydów padają czasem ze strony słuchaczy – twierdzi socjolog.
„Na ogół prowadzący audycje raczej nie robią z nich użytku, wręcz odwrotnie: dążą jakby do wyciszenia tego typu wypowiedzi, albo omijają je, starając się zmienić temat, a nawet nadać antysemickim wypowiedziom trochę inny sens” –
podkreśla Krzemiński. Przypominam wnioski z treści książki zwolennika PO, ponieważ udawadnia ona w sposób jednoznaczny, ze przyklejanie polskiemu katolicyzmowi etykietki antysemityzmu jest skandalem, nie mniejszym niż wypowiedzi lewicowego prezydenta USA o polskich obozach śmierci.
Być może należałoby przetłumaczyć książkę prof. Krzemińskiego (wraz z jego c.v) na angielski i posłać egzemplarze konserwatystom brytyjskim. Należałoby także przypomnieć wszystkim zachodnim demokratom ludobójstwo hitlerowskie dokonane na Kościele Katolickim w latach 1939 -1945 przez hitleryzm i stalinizm. W swoim czasie książkę o tym napisał prof. Bartoszewski. A więc do dzieła panowie z PO – jeżeli napiszecie prawdę czyli to co myśleliście jeszcze kilka lat temu to wtedy wyciągnięcie nieunikniony wniosek : albo przyznacie miejsce na multipleksie cyfrowym TV Trwam, albo my wasi czytelnicy stwierdzą, że a aktualnie kłamiecie jak propagandziści Stalina i Lenina.
Piotr Piętak