Plan Informatyzacji Państwa na lata 2011 -2015 opracowany przez MSWiA jest powszechnie krytykowany nawet przez instytucje bliskie rządowi. Polskie Towarzystwo Informatyczne w specjalnym raporcie przesłanym do kancelarii premiera Tuska stwierdza, że :
„Dotychczasowe funkcjonowanie PIP 2007-10 pokazało niestety, że Plan Informatyzacji Państwa nie był w stanie spełnić swej roli głownie przez brak jasnych reguł modyfikacji i oceny realizacji Planu. Co więcej, nieaktualizowany PIP stał się w niezamierzony sposób, swoistym konserwatorem rozwiązań nie tyle sprawdzonych, ile przestarzałych (...) Szczególnie niepokojące jest kontynuowanie koncepcji, iż efekt interoperacyjności systemów informatycznych administracji publicznej da się uzyskać jedynie poprzez konsolidowanie realizowanych projektów w jednej jednostce.
Jak pokazuje praktyka ostatnich lat jedyny efekt, który daje się w ten sposób uzyskać, to opóźnianie projektów i eliminowanie szerokiego spektrum wykonawców na rzecz kilku wybranych w postępowaniach niekonkurencyjnych. Ta praktyka powoduje też zawężenia stosowanych technologii informatycznych i w efekcie zamiast interoperacyjności w warstwie funkcjonalnej mamy monopol w warstwie wykonawczej. Klasycznym przykładem z jakim mamy do czynienia w tym zakresie jest budowa systemu e-PUAP..." oraz: "...to, co stało się w zakresie wdrożenia ustawy o dowodzie osobistym i ustawy o podpisie elektronicznym. Zamiast doprowadzić do zsynchronizowania tych aktów prawnych na poziomie Stałego Komitetu RM, pomimo opinii jakie zgłaszało w tym zakresie PTI, nic w tej sprawie nie zrobiono.”.
Innymi słowy, co wielokrotnie opisywaliśmy w licznych artykułach publikowanych na naszym portalu, mamy coraz większy bałagan organizacyjny co skutkuje coraz większym opóźnieniem cywilizacyjnym Polski w stosunku do innych krajów UE. Platforma Obywatelska wykonała skok modernizacyjny , ale do tyłu.
red