Kiedy sztuka staje się techniką

Jednym z podstawowych praw funkcjonowania społeczeństwa informacyjnego jest proces powolnego – trwającego od początku XX wieku - zacierania się granic między sztuka i techniką, który wraz z pojawieniem się komputera doprowadził do sytuacji, że pojęcia z zakresu np. estetyki formalnej wyjaśniają lepiej jego funkcjonowanie niż parametry techniczne. Teoretycy estetyki formalnej – przede wszystkim H. Wolfflin w „Podstawowych pojęciach historii sztuki” – definiując obraz odwołują się do pojęć z zakresu logiki formalnej (przechodniość, asymetryczność itd.) wykazują, że „obraz polega na tym, że jego elementy maja się do siebie w pewien określony sposób” i dlatego można na nim wyróżnić logiczne odniesienia poszczególnych części obrazu.

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Ekonomia spektaklu

Współczesna ekonomia - twierdzi Jeremy Rifkin - nie jest już gigantyczną fabryką, lecz sceną teatralną na której sztuki reżyserują specjaliści od zarządzania i marketingu. W ekonomii spektaklu produkcja dóbr kultury zmienia całkowicie organizacje przedsiębiorstwa podporządkowując jego codzienną aktywność regułom gry obowiązującym w teatrze. Dlatego też niektóre wyższe szkoły zarządzania - n.p w Columbie lub Northwestern - wprowadziły do swojego  programu nauczania podstawy sztuki dramatycznej.

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Arcydzieło remiksu i ..plakatu

Klip zrealizowany przez Ł.Garlickiego, Jacka Jędrasika i Szymona Orfina „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka”, który na Youtube obejrzało do dzisiaj ponad 3,5 milionów internautów, jest przykładem hybrydycznej estetyki w której logika pracującego w sieci komputera  jest wymieszana (zremiksowana) z logika wielu ustanowionych wcześniej kulturowych form: wideoklipu, plakatu, kolażu.

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Tradycja inteligencji polskiej

Jakie relacje zachodzą między ekonomią, systemem edukacji i podłożem kulturowym danego kręgu cywilizacyjnego czy kraju ? Czy tradycja kulturowa Polski – w szczególności – tradycja inteligencji polskiej, całkowicie zapomniana i odrzucona po 1989 roku  jako bezużyteczny relikt przeszłości, nie ma żadnych punktów stycznych z zasadami rządzącymi współczesną ekonomią?

Czytaj dalej

Drukuj E-mail