Co się dzieje z Gienkiem Loską

Gienek Loska to facet z ciężkimi przeżyciami dosłownie wyrytymi na twarzy na której widać i nieprzespane noce na dworcach i ucieczki przed policjantami i głód i ,być może tego nie wiemy i obyśmy się nie dowiedzieli, jakieś narkotykowe młodzieńcze nawyki.

Gienek jest symbolem klęski więc dlaczego chciał w programie X Factor osiągnąć sukces? Dlatego, że jest artystą, dodajmy jedynym artystą wśród innych uczestników konkursu, którzy byli i nadal są medialnymi marionetkami w rękach Wojewódzkich czy Szablewskiej. Gienek jest ich wrogiem. On tego świata sukcesu i picu nienawidzi z całego serca co widać w każdym jego spojrzeniu na lawę jurorów. Dlatego go kochamy, bo jest prawdziwy w scenerii pompatycznych fajerwerków, które ośmieszają wszystkich uczestników i widzów tego chłamu.

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Nieznany geniusz polskiego kina - dlczego?

„Prosta historia miłości” w reżyserii Arkadiusza Jakubika, przeszedł przez ekrany kin prawie niezauważony, wprawdzie został on nagrodzony Grand Prix w Konkursie Kina Niezależnego w Gdyni w 2010 roku, ale na tym koniec. Recenzenci byli bezradni wobec filmu, który może być przełomem w kinematografii polskiej. O czym jest ten film ? Jaka jest jego fabuła ?

Dwoje scenarzystów podczas podróży pociągiem na Hel wymyśla fabułę scenariusza filmowego o miłości między dwojgiem młodych ludzi. Film rodzi się na naszych oczach, widz jest świadkiem zawiłej historii przypadkowego spotkania zagubionej kobiety i pewnego siebie wręcz zarozumiałego mężczyzny ale jest też świadkiem tworzenia się filmu, bowiem równolegle z fabułą film przedstawia historie tworzenia siebie samego. W historii kina ten mechanizm ukazywania filmu w filmie nazywamy autotematyzmem.

Reżyser Arkadiusz Jakubik odwołuje się – przy pomocy różnych aluzji – do mistrzów tego gatunku : Antonioniego i Wajdy. Jednym z pierwszych filmów, wykorzystujący mechanizm autotematyzmu do stworzenia narracji było arcydzieło reżysera włoskiego Antonioniego „Powiększenie”. Centralną sceną filmu gdzie krzyżują się wszystkie wątki, jest scena w której ukryty za drzewem w Parku Tomasz – główny bohater - fotografuje całującą się parę. Zaalarmowana dziewczyna odwraca głowę , wyrywa się z objęć partnera, biegnie w stronę Tomasza i próbuje bezskutecznie odebrać mu aparat, w tym samym czasie kochanek znika a Tomasz robi jeszcze kilka zdjęć samotnej kobiecie. Kiedy wywołuje zdjęcia w pracowni okazuje się, że klisza utrwaliła szczegóły, których on w trakcie tej swoistej sesji – nie zauważył ; jakiś niewyraźny zarys czegoś białego w krzakach, które w wyniku wielokrotnych powiększeń przybiera kształt lufy oraz przerażający wyraz twarzy i skręcona postać mężczyzny. Czyżby ktoś go zabił pyta sam siebie Tomasz coraz bardziej zaintrygowany fotografią która odkryła mu drugie oblicze rzeczywistości. Zarys intrygi wyłania się z okoliczności warsztatowych, z trzasku migawki, z barwy negatywu, z procesu powiększania. Akcja filmu wynika ze zmetaforyzowanego procesu robienia zdjęć.

Jeszcze dalej posuwa się Andrzej Wajda w „Człowieku z marmuru”, który jest, filmem o robieniu filmu, filmem o innym filmie i dopiero z tej wielopoziomowej autotematycznej narracji dowiadujemy sie prawdy o rzeczywistości wyłaniającej się z nałożonych na siebie klatek negatywu. Już w tej chwili widzimy, ze utwór autotematyczny wyłania się nie z koncepcji osobistych artysty lecz z obiektywnych warunków materiału z którego on je tworzy, a jest to podstawowa zasada sztuki nowych cyfrowych mediów.

Film włoskiego reżysera można jednak także odczytać jako totalną krytykę „życia na niby” w którym rzeczywistość jest kreowana przez aparat fotograficzny czyli kamerę, odsłaniającą kulisy mechanizmu wykonywania zdjęć, Antonioni demaskuje kłamstwo na którym oparta jest cała technika robienia filmów. Jeszcze dobitniej ten wątek kłamstwa – tym razem nie tylko mediów, ale także epoki socjalizmu – widać w filmie A.

Wajdy.Jest to tym ważniejsze, że polski reżyser dokonuje tej wiwisekcji na własnych filmach, ukazując ich kuchnie zarówno techniczną jak i ideologiczną ostrzega widzów przed kłamstwem filmu jako maszyny do produkowania kłamstwa. „Człowiek z marmuru” jest nie tylko autokrytyką swej postawy jest także potężnym ostrzeżeniem przed uniwersalnym kłamstwem kina, dlatego autotematyzm można traktować jak okno na świat, jako technikę umożliwiającą nam utrzymanie kontaktu z prawdziwą a nie tylko wirtualną rzeczywistością.

Metoda autotematyczna demaskując coraz bardziej wyrafinowane techniki filmowe , umożliwia nam rozróżnienie rzeczywistości od wirtualnego świata w którym jesteśmy zatopieni.

Arkadiusz Jakubiak posługuje się także metodą autotematyzmu, jednak jego film idzie o wiele dalej niż dziełą jego mistrzów. „Prosta historia miłości” wyraża bowiem uniwersalny niepokój człowieka ery Internetu, niepokój , że ludzie żyją w „rzeczywistości bez rzeczywistości”, że czas rzeczywisty nasza codzienna realność (którą należałoby pisać w cudzysłowie), jest odbiciem manipulacyjnych zabiegów elektronicznych mediów, które przy pomocy codziennego potopu obrazów, zabijają w ludziach wrażliwość na życie odbierając mu sens.

Ten niepokój powoli staje się obsesją nie tylko takich uczonych jak Baudrillard czy Virilio, lecz jest także niepokojem coraz większej liczby internautów. Jest to niepokój cywilizacyjny, wyrażony najdoskonalej w kultowym filmie pt. „Matrix”. Jest to niepokój coraz częściej przedstawiany przy pomocy metody autotematycznej tak jak w debiutanckim filmie Jakubika p.t : "Prosta historia o miłości". . Jest to – podkreślmy raz jeszcze -opowieść o powstawaniu filmu. Na oczach widzów powstaje fabuła, kreowani są kolejni bohaterowie a oni sami zostają wciągnięci w kilkupoziomową wirtualną opowieść na granicy rzeczywistości i fikcji.

Jak każdy wybitny film, „Prosta historia miłości” przywołuje z pełna premedytacją arcydzieła kina światowego i polskiego, przede wszystkim rozpoznajemy co chwile ciągłe aluzje do „Pociągu” Kawalerowicza. Reżyser chce zedrzeć zasłonę z wirtualnej rzeczywistości w której zanurzony jest człowiek ery społeczeństwa informacyjnego Ery Internetu. Autotematyzm w tym filmie jest prawdą o wirtualnej rzeczywistości.

Piotr Piętak

Drukuj E-mail

Szkło kontaktowe czyli ubecja na zywo

„Szkło kontaktowe” TVN24 to żenująca audycja, w której dwóch niby-dziennikarzy nabija się z błędów polityków występujących na scenach telewizyjnych, których namnożyło się bez liku. W trakcie audycji, telewidzowie, mogą zadzwonić ze swoimi uwagami i pytaniami do prowadzących program.

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Chińczycy tworzą Hollywood "3D"

8 sierpnia br. w Pekinie J.Cameron, twórca  “Titanica”, na specjalnej konferencji prasowej, zaprezentował plany nowego przedsiębiorstwa medialnego, które będzie produkowało filmy w 3D. Według twórcy Titanica, Avatara to właśnie Chiny ze swoją ze swoją kulturą plastyczna i filmową oferują najlepsze perspektywy do produkcji filmów wykorzystujących technikę wizualizacji trójwymiarowej.

Jego przedsiębiorstwo Cameron/Pace Group (CPG) współtworzy z grupą chińską Tianjin High-Teach holding, którego siedziba mieści się w w Chinach w Tianjin. Cameron stwierdzi na konferencji, że jego przedsiębiorstwo ofiaruje niezbędne techniki informatyczne chińczykom w celu przeniesienia filmów z 2D na 3D.

Udostępnienie najnowocześniejszych technik informatycznych chińczykom pchnie do przodu ch przemysł filmowy, który od kilku lat rozwija się z nieprawdopodobną szybkością. Jest to wydarzenie nie tyle artystyczne, lecz ekonomiczne : przedsiębiorstwa informatyczne zajmujące się informatyzacja i cyfryzacją filmów, jest to branża, która będzie w niedługim czasie decydowała o ekonomii każdego kraju. Przypomnijmy, ze Cameron był prekursorem cyfryzacji filmów w szczególności w Titanicu, gdzie scena tonięcia jest zrealizowana w 100% przy pomocy technik informatycznych.

red. mediologia.pl

Drukuj E-mail

TVN - maszyna do manipulacji

Czy dzienniki telewizji TVN nadawane o godz. 19.00 są serwisami informacyjnymi czy raczej programami reklamowo-rozrywkowymi? Dlaczego je oglądamy? Aby się czegoś dowiedzieć o Polsce i świecie, czy aby podziwiać nienaganny makijaż pani Walter i dyskretnie rozpiętą bluzkę pani Pochankę?

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Amy Winehouse - córka Morisona

Kim była ta dziewczyna, która na estradzie świata wyśpiewała swoje życie, swój los i swoje odejście, która była i już pozostanie na zawsze symbolem śmierci współczesnej cywilizacji? Ofiarą mediów czy kozłem ofiarnym, który swoją odegraną na scenie śmiercią podtrzymuje je przy życiu?

Czytaj dalej

Drukuj E-mail

Rewolucja w polskim filmie i informatyce

Reżyser Zbigniew Rybczyński zostaje dyrektorem Wrocławskiego Studia Technologii Wizualnych, które ma zostać stworzone w ramach Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych (WWFF). Otwarcie ma nastąpić w 2012 roku, jeżeli dojdzie do stworzenia tego studia, to może to być prawdziwa rewolucja w polskim filmie, ale także w polskiej informatyce.

Czytaj dalej

Drukuj E-mail