Dlaczego boimy się Putina? Dlatego, że jest genialny

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jak już informowaliśmy Putin czyli Rosja przygotowuje się do wywołania „wojny informacyjnej” byłym krajom socjalistycznym czyli także Polski. Putin w przeciwieństwie do naszych polityków jest człowiekiem oświeconym i otoczonym najwybitniejszymi doradcami w kwestii informatyzacji kraju i funkcjonowania Internetu.

Od 2007 roku premier Putin zachęcał – relacjonowałem to na mediologia.pl - administrację do korzystania z „wolnego oprogramowania” (open-source), a Leonid Reiman, rosyjski minister komunikacji, ogłosił już w 2007 r, że do 2009 roku na wszystkich szkolnych komputerach zostanie zainstalowany rosyjska wersja Linuksa (sztandarowy produkt „wolnego oprogramowania”).

28 grudnia 2010 roku premier Rosji Putin podpisał przejście informatycznych systemów administracji państwowej, bazujących na systemie operacyjnym Windows, na system Linux. Jednocześnie 60 tysięcy nauczycieli informatyki w Rosji otrzyma CD z dystrybucją Linuxa i jest zobowiązana na lekcjach informatyki nauczać uczniów podstaw funkcjonowania tego darmowego sytemu operacyjnego. Można podziwiać determinizm elity politycznej Rosji, która – na wzór reform Piotra I – chce z jednej strony odgórnie zmienić sposób funkcjonowania swojej administracji, z drugiej zaś uniezależnić się od monopolu informatycznego amerykańskiej firmy Microsoft.

Reforma ta świadczy o przenikliwości rosyjskiego przywódcy i o jego doskonałej orientacji w skomplikowanych kwestiach społeczeństwa informacyjnego. Putin ma we krwi znajomość Internetu i wie doskonale jak prowadzić „wojnę informacyjną”, ponieważ cała historia Rosji i ZSRR tego go nauczyła. Rosjanie to urodzeni manipulatorzy i urodzeni fachowcy od tworzenia wirtualnych rzeczywistości, które sa kamieniem węgielnym internetowej cywilizacji.

Skąd te umiejętności? Podręczniki od teorii współczesnych mediów elektronicznych swój wykład zaczynają prawie zawsze od wyjaśnienia czym były wioski Potiomkina. Według historyków pod koniec XVIII wieku caryca Katarzyna Wielka postanowiła na własne oczy zobaczyć w jakich warunkach żyją chłopi. Kniaź Potiomkin jej kochanek i minister, rozkazał zbudować imitacje wiosek wzdłuż planowej trasy wyprawy. Każda wioska składała się z rzędu ustrojonych w kwiaty pięknych fasad zwróconych w stronę drogi i umieszczonej w pewnej odległości od niej.

Maskarada się udała w 100% ponieważ caryca nigdy nie wysiadła z powozu i wróciła z podróży przekonana, że chłopi rosyjscy żyją szczęśliwie i dostatnio. Zmieniając wioski w fasady kniaź Potiomkin stworzył iluzje rzeczywistości. Wiek XX przyniósł bardziej efektywną metodę tworzenia iluzji rzeczywistości: jest nią – kino. Zastępując okno powozu lub samochodu ekranem, na którym wyświetlane są obrazy kino fabularne stworzyło nowe możliwości symulacji czy tworzenia iluzji rzeczywistość.

Kino fabularne, które znamy, opiera się na okłamywaniu widza. Różnica między wioska Potiomkina i kinem jest taka, że w nieruchomej wiosce to widz się porusza, natomiast w kinie widz jest nieruchomy, porusza się zaś sam film. Montaż – to kluczowa XX-wieczna technologia imitowania rzeczywistości.

Teoretycy filmu wyróżniają wiele rodzajów montażu, jednak dla naszego tematu warto wymienić dwa główne: montaż równoległy zwany po prostu montażem, w którym osobne rzeczywistości tworzą kolejne momenty na osi czasowej, oraz montaż w kadrze (o wiele rzadziej w filmie używany) w którym osobne rzeczywistości stanowią części jednego obrazu. Montaż – to kluczowa XX-wieczna technologia imitowania rzeczywistości.

W filmie fabularnym montaż był używany do manipulacji ideologicznej ale także do konstruowania znaczenia (lub wywołania odpowiedniego stanu psychicznego widza) z osobnych fragmentów rzeczywistości przed-filmowej. Teoretycy kina nazywają tą imitacje-manipulacje efektem Kuleszowa, radzieckiego reżysera, który w latach 20-tych XX wieku przeprowadził eksperyment montując ujęcie nieruchomej twarzy aktora z ujęciami talerza zupy, kobiety w trumnie,i śmiejącego się dziecka co spowdowało, że publiczność przypisała neutralnej twarzy kolejno uczucia głodu, rozpaczy i czułości.Efekt Kuleszowa udowodnił bezapelacyjnie, iż montaż odgrywa decydująca role w formowaniu znaczeń w filmie.

Montaż to prawdziwa medialna maszyna do konstruowania wyrafinowanych kłamstw i deformowania rzeczywistości i umysłu widza. Po II wojnie światowej dokonała się stopniowa przemiana od filmowego do elektronicznego zapisywania i edycji obrazu. Ta przemiana przynosi ze soba nową technikę – kluczowanie, która polega na łączeniu dwu różnych źródeł obrazu n.p tym drugim źródłem może być kamera pokazująca obraz na żywo co zwieksza niepomiernie możliwość imitowania rzeczywistośći.

W telewizji od tej chwili zaczęto używać metody kluczowania w pojedyńczym kadrze (montaż kadrowy). Możliwości manipulowania, kłamania i tworzenia nieistniejącej rzeczywistości wzrosły niepomiernie. Na tle płonącej wioski w Bośni nie ma nic co mogłoby wzruszyć i zszokować widza , więc w kadry obrazów „wkleja się”, dziewczynkę (ładną) z kotkiem w dłoniach, która płacząc ucieka przed wojennymi zbrodniarzami wołając „mamo, mamo”.

Efekt : nienawidzimy Serbów. Wraz z nastaniem ery komputerów wynaleziono technikę kompozytowania, która zwiększa jeszcze bardziej niż kluczowanie możliwość łączenia różnych obrazów w jednym ujęciu, to co jest jednak interesujące to to, że proces kompozytowania - w przypadku kilku obrazów – może odbywać się w czasie rzeczywistym. Technika ta jest wprowadzana w studiach telewizyjnych od poczatku lat 90-tych. Umożliwia ona manipulacje informacja i obrazami na niespotykaną skalę.

Media już nie kłąmią – one tworzą rzeczywistość i ingerują w historie. Rewolucja islamska w Iranie w roku 1979 , jej obraz i spontaniczność setek tysięcy manifestujacych Irańczyków była kłamstwem, imitacją rzeczywistości ponieważ – przy odpowiednim ustawieniu kamery telewizyjnej kadrowaniu i montażu – udało się 100 tych samych wyjacych z nienawiści kobiet i mężczyzn zaprezentować jako prawie że milionowy tłum popierający Chomeiniego.

Rewolucją w 100% medialną były wydarzenia w Rosji w 1991 roku, które zostały zostały wywołane tam gdzie kadrowała i filmowała kamera CNN. Rewolucji faktycznie nie było. To był szczyt wirtualnej manipulacji dokonanej właśnie przez współpracowników Putina.

Klasycznym przykładem manipulacji jest orwellowska "nowomowa", która stała się w dobie społeczeństwa informacyjnego zjawiskiem globalnym. Została ona w całości wymyślona przez sowieckich przełożonych Putina, którego celem jest doprowadzenie społeczeństwa polskiego do „wirtualnej ślepoty”. Jesteśmy od dwóch lat materiałem doświadczalnym dla władz rosyjskich.

Tragedia smoleńska umożliwiła władzom rosyjskim  zniszczenie Polski. Nigdy w historii nie byliśmy tak słabi i tak podzieleni. Nienawidzimy się nawzajem i powolutku toniemy. Wojna informacyjna Putina jest próbą wtłoczenia nas w nierzeczywistość.Pierwszym etapem „ślepoty”, jest zanik poczucia rzeczywistości o której wszyscy teoretycy mediów piszą od lat.

Ten niepokój , ze ludzie żyja w „rzeczywistości bez rzeczywistości”, że czas rzeczywisty nasza codzienna realność (którą należałoby pisać w cudzysłowie), jest odbiciem manipulacyjnych zabiegów elektronicznych mediów, które przy pomocy codziennego potopu obrazów, zabijają w ludziach wrażliwość na życie odbierając mu sens – powoli staje się obsesją nie tylko takich uczonych jak Baudrillard czy Virilio, lecz jest także niepokojem coraz większej liczby internautów. Jest to niepokój cywilizacyjny, wyrażony najdoskonalej w kultowym filmie p.t „Matrix”.

Piotr Piętak

Drukuj E-mail