Czy Facebook zmieni sie w portal erotyczny

facebook iconsDane są bezwzględne i firma Facebook musi je uwzględniać: według danych organizacji pozarządowej ICSR, pornografia internetowa generuje 3000 tysiące dolarów (2 242 euro) przychodów na sekunda w świecie, a termin "sex" jest drugim słowem wyszukiwania w Internecie.

To dlatego już po paru godzinach wyszukiwarka Search.xxx miała już ponad 21 milionów stron zaindeksowanych, co rzecz jasna nie może równać się z Googlem, ale w swojej dziedzinie – erotyka – ten wynik – jest rewelacyjny. C o na to Facebook? W ciągu ostatnich kilku miesięcy  w funkcjonowaniu Facebooka nastąpiły istotne zmiany, które pokrótce przypomnę.

Facebook wprowadził przycisk "chcę", który umożliwi użytkownikom tworzenie list wymarzonych produktów. Początkowo – najprawdopodobniej - funkcja nie będzie przynosić Facebookowi przychodów, ale w dłuższej perspektywie czasowej przycisk „chcę” może być furtką do uzyskiwania zysków z dynamicznie się rozwijającego rynku e-handlu, który jest najprostszym sposobem na sprzedawanie tych list różnym firmom.

o Facebooku i zmianach w jego funkcjonowaniu: czytaj tutaj

Od kilku tygodni temu zwykli użytkownicy Facebooka  mogą zwiększać widoczność swoich wpisów za drobną opłatą. Wprawdzie wcześniej mogły to już robić firmy, ale promocja wpisów "zwykłych ludzi" zmieni ten portal społecznościowy w jeszcze jedną płatną tablicę ogłoszeń, gazetę z reklamami? Innymi słowy Facebook z portala społecznościowego zmienia się w 100% firmę komercyjną, której jedynym celem jest zarabianie pieniędzy. Najlepiej w Internecie zarabia się na seksie.

Trzy lata temu Profesor Sudir Venkatesh przeprowadził badanie wśród 290 prostytutek z okolic Nowego Jorku i wyliczył, że jedna czwarta z nich ma większy ruch w biznesie dzięki swojemu profilowi na "fejsie". W tej chwili – wg. niektórych portali społecznościowych – około 80% prostytutek rekrutuje swoich klientów przez Facebook w ten sposób stał sie on dzielnicą czerwonych latarni XXI wieku. Ta ewolucja Facebooka nabiera tempa: pojawiły się na nim – ni z tego ni z owego – filmy pornograficzne. Moim zdaniem to jest test czy użytkownicy portalu akceptują erotykę, która dotychczas była na nim nieobecna.

Piotr Piętak

Drukuj E-mail