List otwarty do ministra Boniego

Szanowny Panie Ministrze,

Na wczorajszym (15 luty) posiedzeniu sejmowej Komisji Innowacji i Nowych Technologii  powiedział Pan, że w pierwszej kolejności trzeba uporządkować rejestry państwowe. Teraz jest ich, Pana zdaniem , za dużo.

Zgadzam się panie Ministrze i dodaję, że tym rejestrem referencyjnym, który zdezintegrował informatyzację w Polsce jest numer NiP –u, wprowadzony „tylnymi drzwiami” na początku lat 90 –tych przez ministra Modzelewskiego (Witolda).

 
W.g Pana trzeba wybrać rejestry referencyjne i w oparciu o nie zintegrować wszystkie rejestry państwowe. To jest niezbędny punkt wyjścia do dalszych działań związanych z e-dowodem (obecny projekt PL.ID). Jest to potrzebne również do elektronizacji działań po stronie administracji publicznej.

Pełna zgoda, by jednak to zrobić trzeba najpierw zrealizować projekt PESEL2, zlikwidowany przez wicepremiera Schetynę od razu po dojściu PO do władzy i trzeba wytłumaczyć opinii publicznej, że właśnie likwidacja tego projektu uniemożliwiła wprowadzenie dowodów biometrycznych, co nas skompromitowało w UE i doprowadziło do rozkwitu korupcji w Centrum Projektów Informatycznych. Mam nadzieję, że Pan to zrobi. Poza tym – jest to warunek wstępny i konieczny – powodzenie pańskich (dość na razie ogólnikowych) planów jest uzależnione od jak najszybszego uchwalenia ustawy o infrastrukturze informacyjnej Państwa Polskiego (prof. Oleński czy ja postulujemy to od kilku lat – nie piszę służę pomoc, bo doskonale wiem, że Pan z niej nie skorzysta).

Aby nie być gołosłownym, przypomnę (a nóż widelec pańscy doradcy o tym zapomnieli), że

Filarami nowoczesnej infrastruktury informacyjnej państwa są trzy bazowe pierwotne rejestry referencyjne:

– Rejestr ludności

– Rejestr jednostek organizacyjnych

– Rejestr terytorialny

 

Bazowe rejestry referencyjne spełniają następujące funkcje w infrastrukturze informacyjnej państwa:

a) Standardy informacyjne stosowane z systemów referencyjnych są normami obligatoryjnymi dla całego sektora publicznego. Normy te są publicznie dostępne dla wszystkich zainteresowanych.

b) Rejestry referencyjne przekazują – na zasadzie obowiązku - dane do wszystkich systemów informacyjnych sektora publicznego, w zakresie wynikającym z funkcji tych systemów informacyjnych.

c) Wszystkie pozostałe rejestry resortowe lub branżowe mogą być tworzone wyłącznie jako rejestry wtórne lub pochodne.

d) Rejestry referencyjne są w zakresie ściśle określonym przez prawo rejestrami publicznym. Zakres informacji udostępnianych z rejestrów referencyjnych determinowany jest przez regulacje dotyczące ochrony poszczególnych rodzajów danych.

e) Dane z rejestrów referencyjnych są przekazywane do innych systemów sektora publicznego lub przez niepobierane przy wykorzystaniu platformy teleinformatycznej administracji publicznej

f) Dane z rejestrów referencyjnych mogą być udostępniane innym podmiotom spoza sektora publicznego w zakresie i trybie ściśle określonym przez prawo, z przestrzeganiem obowiązujących przepisów o ochronie danych.


Centralne bazy rejestrów referencyjnych powinny być prowadzone przez centralne biuro rejestrów, organizacyjnie znajdujące się w strukturach centralnego urzędu administracji rządowej odpowiedzialnego za koordynację i rozwój infrastruktury informacyjnej państwa. Urząd ten powinien być odpowiedzialny za informatyzację jako dział administracji rządowej.

Powołał Pan Grupę roboczą – funkcjonującą w ramach Komitetu ds. Cyfryzacji, któremu sam Pan przewodniczy – GR ma dokonać również przeglądu stosowanych w różnych resortach narzędzi identyfikacyjnych i zaproponować ich rozwiązanie.

 Otóż 2003 roku KP PiS powołał także Grupę Roboczą ds. informatyzacji (czy to przypadek, ze pańskie administracyjne ciało nazywa się tak samo ? nie ponieważ kopiujecie nie tylko jej program ale także struktury działania). Miałem zaszczyt koordynować jej pracami ; pierwszym moim posunięciem było nawiązanie kontaktów technokratycznych z zaciekłymi przeciwnikami politycznymi PiS, którzy w tej chwili są Pana doradcami.

Nie twierdzę, że było to łatwe, ale jednak i J. Kaczyński i Dorn się na to zgodzili. Dzięki tej współpracy za rządów SLD premiera Belki opozycja doprowadziła do uchwalenia ustawy o informatyzacji administracji publicznej. A dodam, że rozmawiając na tematy polityczne z panem Majewskim zgrzytałem zębami z wściekłości, ale zgrzytając współpracowałem z nim.

Dziś pan Majewski jest członkiem – powołanej przez Pana - Rady Informatyzacji. Moje pytanie brzmi : czy jest Pan w stanie zrobić to samo (jest to nawiasem mówiąc normalny demokratyczny obyczaj) i zwrócić się publicznie o technokratyczną pomoc do profesora Oleńskiego – twórcę za rządów PiS reformy informacyjnej państwa ? Jego wiedza jest niezbędna by Pana plany chociaż w części się zrealizowały.

 Kończąc gratuluję Panu, że chce Pan wprowadzić w życie program PiS z lat 2003 -2007. Był to program tworzony przez fachowców i autorytety w dziedzinie informatyzacji administracji publicznej – mam nadzieje, że starczy Panu cywilnej odwagi by zwrócić się publicznie o technokratyczne wsparcie do tych ludzi.

 

Piotr Piętak

Drukuj E-mail