Kiedy nastąpi katastrofa informatyczna w Polsce?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

000000028766Zanim odpowiem na to pytanie, postaram się – na konkretnym przykładzie – wytłumaczyć co rozumiem pod pojęciem katastrofy informatycznej państwa. W 1991 roku mieszkałem we Francji gdzie pracowałem jako informatyk – co niedziela, jak wielu francuzów – wyjeżdżałem na weekend albo do Normandii albo w Alpy. Weekendy to był interes dla hoteli sklepów, restauracji, w całej Francji, dzięki nim wiele prowincjonalnych miasteczek wogle egzystowało.

Pewnej soboty wysiadły czyli przestały działać bankomaty na terenie całego kraju. Nastąpiła prawdziwa katastrofa informatyczna i ekonomiczna. Ile towarów kupiono mniej w cukierniach czy na targach, ile restauracji świeciło pustkami itd. itd. Dlaczego bankomaty wysiadły? Otóż miesiąc przed tym weekendem wprowadzono w Francji System Wymiany Międzybankowej (w skrócie SiT), który zawalił się z powodu programu źle przetestowanego.

Program ten zamiast wysyłać ciąg 000 wysłał w pewnym momencie ciąg 111 co doprowadziło do zablokowania bankomatów. Katastrofa informatyczna jest katastrofa ekonomiczną i cywilizacyjną. W Polsce może ona nastąpić w każdej chwili, ponieważ firmy, które pracują dla administracji publicznej bardzo źle testują programy, o czym przerażona opinia publiczna dowiaduje się od czasu do czasu. Dlaczego programy źle się testuje?

o informatyzacji admnistraci w Polsce - czytaj tutaj

Dlatego, że testy są drogie –więc przedsiębiorstwa „tną koszty” i oddaja je do produkcji źle przetestowane. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że e-sąd w Lublinie, który prowadził i prowadzi nadal proste sprawy przez Internet, zachowuje się dość dziwne jak na wymiar sprawiedliwości. Elektroniczne postępowanie upominawcze daje możliwość popełniania przestępstw: wyłudzeń i oszustw.

Dzieje się to w ramach elektronicznego postępowania upominawczego (EPU) stworzonego z myślą o dostawcach np. usług telekomunikacyjnych czy telewizji kablowej, którzy domagają się zapłaty zaległych rachunków. W ciągu ponad dwóch lat (od stycznia 2010 r.) do lubelskiego e-sądu wpłynęło prawie 3 mln spraw.

Chodzi o dochodzenie roszczeń nieistniejących; wielokrotnie tych samych i przedawnionych (nawet sprzed 11 lat). Głos w tej sprawie zabierali już adwokaci. Innymi słowy system informatyczny pomaga oszustom w oszukiwaniu swoich klientów! Co na to Ministerstwo Sprawiedliwości?

Ministerstwo Sprawiedliwości zna problem z e-sądem. Jacek Gołaczyński, wiceminister odpowiedzialny za informatyzację w MS, stwierdził, że trwa dyskusja nad wprowadzeniem nowego systemu informatycznego. Miałby uwzględniać dzisiejsze nadużycia i np. po zgłoszeniu roszczenia sprawdziłby stan faktyczny i odrzucił pozew, gdyby okazało się nieistniejące.

Konsekwencją byłoby też złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Wypowiedź kuriozalna: wprowadza się system, który oszukuje klientów, a więc system, który nie został przetestowany i zamiast ukarać firmę za tego typu fuszerkę, zamawia się dodatkowy system – bogate państwo prawie najbogatsze na świcie.

Czy to jest katastrofa informatyczna? Nie – ale jeżeli takich cacuszek jest więcej to niedługo będziemy ja mieli dokładnie w taki sam sposób jak katastrofa w centrum Warszawy. Nagle i niespodziewanie.

Piotr Piętak

Drukuj E-mail