Dlaczego PiS trzeba krytykować

Napisane przez mediologia, .

Jeżeli władza jest nieodpowiedzialna, to opozycja i ta część społeczeństwa, która interesuje się jeszcze sprawami publicznymi, musi być odpowiedzialna w dwójnasób. Taki jest sens krytyk części osób związanych z prawicą – m.in. niżej podpisanego – pod adresem prezesa J.Kaczyńskiego. I bardzo mi trudno zrozumieć, że np. Ziemkiewicz tego nie rozumie.

Jeżeli od ponad dwóch lat w publicystyce coraz częściej i natarczywiej pojawiają się porównania miedzy epoka późnego Gierka i rządami premiera Tuska, to jest rzecza oczywistą, że opozycja i społeczeństwo obywatelskie nie może funkcjonować tak jakby nad Wisłą kwitła demokracja i liberalizm. Jak opozycja powinna funkcjonować? Tak jak funkcjonuja wszystkie partie opozycjene w państwach, gdzie reguły demokratyczne sa gwałcone.

Musi być uwazna i ostrozna. Musi być odpowiedzialna. Musi wiedzieć, ze prowokacja – a w dzisiejszych czasach jest ona stale używana przez władze - jest fundamentem wirtualnej demokracji opartej na manipulowaniu obrazami i słowami. Zdaje sobie doskonale sprawę, ze czasmi postulat odpowiedzialności jest po prostu niewykonalny, przykładem klasycznym jest demonstracja 11 listopada 2011 roku. Jednak w przypadku np. artykułu z trotylem w tytule PiS zachował się tak jakby jego przywódcy byli amatorami a nie politykami z wieloletnim doświadczeniem.

Analiza przebiegu bitwy informacyjnej z 30 października 2012 – wtedy ukazuje się artykuł w „Rzeczpospolitej” dowodzi niezbicie, że PiS i jego prezes są niestety także nieodpowiedzialni. Przypomnijmy fakty:

1. Ukazuje się artykuł w Rzeczpospolitej

2. Wszyscy wstrzymują oddech a reakcja władz, szczególnie posła Grasia, zdaje się potwierdzać informacje zawarte w artykule –jest ona analogiczna (o czym wszyscy nasi domorośli analitycy zapomnieli) do reakcji Wałęsy w czerwcu 1992, który na pierwszy sygnał, że jest na liście agentów wydał oświadczenie pełne dwuznaczności. W obu przypadkach obóz prawicy, dostaje potwierdzenie swoich mniej lub bardziej udokumentowanych domysłów

3. Zwolennicy PiS – red. Wildstein – nawołują do wyjścia na ulice, co w praktyce oznacza próbę obalenia rządu

4. Posiedzenie Komisji Macierewicza w świetle jupiterów, transmitowane przez wszystkie telewizje. Padają tam słowa o zbrodniarzach, zamachu, pachołkach Rosji, wypowiada się wojnę rządowi

5. Konferencja prokuratury wojskowej, na której zaprzecza się doniesieniom Rzeczpospolitej

6. Oświadczenie redakcji Rzeczpospolitej, która w gruncie rzeczy zgadza się z prokuraturą

7. Na scene wychodzi premier Tusk

Do tej wyliczanki można postawić tylko jedno pytanie, jest to jednak pytanie zasadnicze: dlaczego komisja Macierewicza nie poczekała aż skończy się konferencja prokuratury wojskowej, dlaczego politycy PiS –u dowiedli, ze są amatorami, ponieważ aby powiedzieć to co powiedzieli powinni dysponować całością informacji o taktyce strony rządowej? Tak postępuje każdy dowódca na froncie, oprócz tych, których rzeczywistość nie interesuje. Tak więc politycy PiS dowiedli jeszcze raz, że są amatorami nie znającymi podstaw wojny informacyjnej. Dowiedli także, ze są nieodpowiedzialni gorzej, ze sa dzieciakami, które swoje pragnienia biora za rzeczywistość. A to już jest naprawdę niebezpieczne.

Piotr Piętak

Opublikowano w Blog

Drukuj