Pułkowinik Szeląg wierzy w antynarzędzia i antyinteligencję

Dzisiejsza konferencja prasowa polskich prokuratorów może służyć jako poglądowa lekcja antylogii i antyinteligenji. Czym jest inteligencja? Umiejętnością rozróżniania zjawisk. A co na to pułkownik Szeląg, że dokładnie odwrotnie że biegli używali narzędzi, które nie rozróżniały materiałów tylko wszystko tak od masła do bomy atomowej wrzucały do jednego worka.

Oznacza to, że to były specjalne narzędzia do zaciemniania wyników śledztwa.

W naszym kraju to nic nowego, bowiem Ostatnio dowiedzieliśmy się, że e-sąd w Lublinie, który prowadził i prowadzi nadal proste sprawy przez Internet, zachowuje się dość dziwne jak na wymiar sprawiedliwości. Elektroniczne postępowanie upominawcze daje możliwość popełniania przestępstw: wyłudzeń i oszustw.

Dzieje się to w ramach elektronicznego postępowania upominawczego (EPU) stworzonego z myślą o dostawcach np. usług telekomunikacyjnych czy telewizji kablowej, którzy domagają się zapłaty zaległych rachunków. W ciągu ponad dwóch lat (od stycznia 2010 r.) do lubelskiego e-sądu wpłynęło prawie 3 mln spraw. Chodzi o dochodzenie roszczeń nieistniejących; wielokrotnie tych samych i przedawnionych (nawet sprzed 11 lat).

Głos w tej sprawie zabierali już adwokaci. Innymi słowy system informatyczny pomaga oszustom w oszukiwaniu swoich klientów! Tak samo postępuje prokuratora wojskowa: używa narzędzi, których celem jest oszukanie prokuratorów i opinii publicznej. Jeżeli dowiemy się, ze są one produkcji radzieckiej, pardon rosyjskiej, to naprawdę zacznę na pułkownika Szeląga mówić Sasza i niestety jego słowa z początku konferencji, cytuję:

„Chciałbym uspokoić opinię publiczną. Powołani biegli pracujący z prokuraturą pod Smoleńskiem nie stwierdzili na wraku trotylu ani żadnego innego materiału wybuchowego”,

są dowodem na to, ze pracował i został wyszkolony przez uczniów Radka najlepszego propagandzisty Stalina. Uwaga dla pułkownika: Radek rzecz jasna został na rozkaz Stalina rozstrzelany.

Piotr Piętak

Drukuj E-mail